Już nie patrzę na runoff u Ciebie bo stan roślin zupełnie się nie zgadza z pomiarami - więc są robione nieprawidłowo.
Prawdopodobnie mają 4x tyle albo i więcej niż zmierzyłeś - więc ja bym nie karmił - a zrobisz jak chcesz
Spieszenie się nie ma tu nic do rzeczy - nawozy niczego nie przyspieszają - co najwyżej mogą spowolnić (albo zatrzymać całkiem i zabić) jak dasz za dużo.
Ja bym pomyślał czy ich 2 tyg dłużej nie pokarmić i 2 tyg dłużej nie przetrzymać - bo póki co to masy te kwiaty nie za bardzo nabrały.
Nie wiem czy będziesz zadowolony z efektu jak już przestaniesz karmić
Trichomy pod mikroskopem 100% mleczne. Zastosowałem się do rady i przedłużyłem nawożenie o 2 tygodnie i teraz moje pytanie:
Roślinki faktycznie znaczne spuchły od ostatniej sesji.
Czy powinienem zacząć już podlewać wodą szykując się na ścinkę? Czy podawać dalej nawozy? Jeżeli to jak długo? Potrzebuje 2 tygodnie podawać sama wodę przed ścinką.
One już wyjadły większość nawozów i z ziemi i z liści - tam już się za wiele nie stanie bo większość liści jest bez chlorofilu.
Jak byś chciał je trzymać dłużej to musisz karmić - ale nie widzę sensu raczej.
A jak nie to podlej jeszcze 1 raz wodą i tnij za 4-7 dni i tyle.
Kurcze niestety nie podpowiem ile suszyć w takiej maszynie bo ja całkowicie odradzam oddzielanie topów od łodygi przed curringiem.
Roślinę najlepiej suszyć w całości i dopiero po 7-10 dniach poobcinać szczyty i przenieść do takiej lodówki na curring.
Pewnie około tygodnia - ale taż nie mam pojęcia jak sprawdzić czy to już - bo sprawdza się to na grubszych łodygach właśnie - których już nie masz w ogóle.
Będziesz musiał jakoś na oko... co kilka dni włożyć do słoika, zapełnić 80%, włożyć higrometr i sprawdzić po 2h czy jest więcej niż 62% czy nie.
Jak tak to wyjąć i suszyć dalej - jak nie to wszystko słoikować i słoiki do lodówki (albo grove bagi jeśli używasz zamiast słoików).
No i polecam trymowanie na sucho - dopiero po suszeniu - jest i dokładniejsze i prostsze/szybsze.