Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
tak, liście tam gdzie sie wilgosc zbiera do wyrwania
a co do siatki to nie raczej - wedle potrzeb - póki co nie ma niczego do włozenia pod siatke więc nie ma sensu - a co będzie potem to nie wiem jak się pjawi potrzeba to zauważysz bo się będą kładły topy trzeba dostosowywać na bieżąco bo tego nie wiadomo "w ciemno"
Część co do temperatury to problemu z obniżeniem nie ma gorzej było utrzymać wyższą dlatego jeden wentyl musiałem wyłączyć. I ogólnie pierwszy raz mam taki przypadek że rośliny tak długo się przestawiały i tak późno zaczęły stretch. Tak na tą chwilę faktycznie nie ma co wciskać pad druga siatkę i wydaje mi się że jeżeli będzie potrzebna to właśnie tylko po to żeby topy się nie kładły. I muszę fotorelację u ciebie założyć bo skoro automaty z kosiłem to wstawiłem nowe pestki ale już sezony Już mnie nie namówią na Auto
Część mistrzu w tej chwili moje roślinki prezentują się tak jak widzisz i muszę przyznać że puki co to jestem zadowolony . Na tą chwilę jeszcze Orange leciutko się wyciągają ale to już ostatnie podrygi i widać z resztą na zdjęciach jasne przyrosty. Dlatego mimo tego że producent nawóz zaleca żeby odstawić Grow to ja jeszcze zostawiłem minimalną dawkę bo 0,5ml/l, Bloom zwiększyłem natomiast do 3ml/l i do tego pro Bloom Aktywator 0,2ml/l. Ale mam pytanie co do mocy lampy bo w tej chwili mam ustawione na 640ppfd i myślisz że jest ok na tym etapie?
No wygląda to już na jakiś 3-ci tydzień kwitnienia więc śmiało można na 800-900 ppfd wjechać
To co masz to bardziej na late/weg i na początek kwitnienia po flipie. Już czas im dojebać trochę energii
Elo420 wczorajsza sobota to był pierwszy dzień czwartego tygodnia od flipa tak że dzisiaj z 650ppfd wskoczą na 800ppfd i zobaczymy jak zareagują czy ten pierwszy Orange nie będzie waliła fochów bo ostatnio jak zwiększyłem moc to zaczynała robić Taco z liści
Część mistrzu niestety nie mam dobrych wiadomości bo wczoraj po powrocie z pracy zobaczyłem jajca i jedną California Orange musiałem usunąć. Zafundowałem jej za dużo stresu na to wygląda ale ona od początku strasznie krzaczyła i musiałem ją trochę pod golić parę razy i widocznie była starsza genetyczne. Ale z drugiej strony to miała dużo więcej stresu jak resztą dlatego też miałem ja cały czas na oku i już przed wczoraj miałem trochę wątpliwości ale zmyliły mnie inne cycki z preflowerami bo też były bardzo duże ale następna lekcja tylko trochę lipa bo parę było otwartych i coś na bank się wydostało Juz kiedyś miałem podobną sytuację i szczerze mówiąc to parę pestek znalazłem ale nie wiem czy wszystkich było z 15-20 sztuk na trzy rośliny No dobra lecimy dalej i obserwujemy